Maciej Obara Quartet / Three Crowns

Niedziela[9.02.2020]

Marcin Pater Trio / Nothing But Trouble


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak / Gdańsk / Grunwaldzka 195/197
  • 09.02.2020 | G. 19:00
  • Młoda Polska

  • Skład

    Marcin Pater - wibrafon

    Mateusz Szewczyk - kontrabas

    Adam Wajdzik - perkusja


O swoje muzyce mówią, że łączy jazzowo-rockowe brzmienia ze specyficznym dźwiękiem  wibrafonu. Ich debiutancki album studyjny „Nothing But Trouble” został wyprodukowany oraz wydany nakładem włoskiej wytwórni Emme Record Label. Jest wynikiem wygranego konkursu międzynarodowego w ramach jednego z najstarszych polskich festiwali jazzowych Jazz Juniors, w 2018 roku. Zespół tworzy trójka przyjaciół – absolwentów wydziału Jazzu i Muzyki Estradowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, a Marcin Pater, uczeń Bernarda Maselli jest jego liderem. Muzyka zespołu to przede wszystkim autorskie utwory Marcina. Trio zdobyło także pierwszą nagrodę na Sibiu Jazz Contest w roku 2018. 

Premiera

Maciej Obara Quartet / Three Crowns


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak / Gdańsk / Grunwaldzka 195/197
  • 09.02.2020 | G. 20:30
  • All That Jazz

  • Skład

    Maciej Obara – saksofon

    Dominik Wania – fortepian

    Ole Morten Vaagan – kontrabas

    Gard Nilssen – perkusja


„Nakładem firmy Manfreda Eichera w roku jej półwiecza ukazuje się właśnie druga już płyta polsko-norweskiego zespołu (przez kilka lat występującego pod nazwą Obara International; nawiązując współpracę z ECM przybrał obecną nazwę) – jeszcze ciekawsza od poprzedniej. Wszystkie kompozycje są autorstwa frontmana; dwie wywodzą się z dzieł Henryka Mikołaja Góreckiego: pierwszego z „Trzech utworów w dawnym stylu” (tu pierwowzór da się rozpoznać) oraz pierwszej części „Małego requiem dla pewnej Polki”, równie melancholijnej i nastrojowej, choć tu mamy mniej podobieństw z oryginałem. Muzycy wiedzą już, jak dopasować się do słynnego brzmienia ECM, ale też obok jesiennej atmosfery mamy tu fragmenty żywsze, jak „Blue Skies for Andy”, „Glow” czy tytułowe „Three Crowns”, najbardziej rozwichrzony utwór na płycie (tytuł nawiązuje do pienińskiego szczytu Trzy Korony). Ostatni, elegijny „Mr S”, swoim nastrojem każe domniemywać, iż ów tajemniczy tytułowy pan to Tomasz Stańko (Maciej Obara grywał z nim niegdyś). Wyrazistą osobowość saksofonisty znakomicie uzupełniają pozostali członkowie kwartetu, zwłaszcza niezwykle subtelny i wyrafinowany pianista – Dominik Wania.”
Dorota Szwarcman / Polityka

„Kwartet Obary tworzy muzykę wielowarstwową. To sojusz niezwykle indywidualnych osobowości, instrumentalistów, którzy oddali się współpracy w grupie, jednocześnie potrafiąc odnaleźć przestrzeń do własnej ekspresji. Doskonałą równowagę dla intensywnego brzmienia saksofonu altowego Obary, oscylującego między liryzmem i wybuchowością, stanowi Dominik Wania, pianista o doskonałej technice i klasycznym wykształceniu. Norwegowie Ole Morten Vågan oraz Gard Nilssen dołączyli do Obary i Wani w 2012 r. Każdy z muzyków tego wyjątkowego zespołu jest w szczytowym punkcie swojej kariery. Czy mowa tu o Nilssenie – tegorocznym „artist in residence” najważniejszego norweskiego festiwalu Molde Jazz; Våganie – dyrektorze artystycznym Trondheim Jazz Orchestra (współpracującą w ostatnim czasie z Corym Smythem); czy o Dominiku Wani, który przygotowuje materiał na swój nadchodzący solowy album dla wytwórni ECM.”
Jazz Forum

„Piękno brzmienia jest jednym z najważniejszych elementów stylistyki albumu. Obara doskonale panuje nie tylko nad formą, logiką wywodu, ekspresją, ale również tym wszystkim, co wiąże się z samym dźwiękiem, jego klarownością, kolorem, dynamiką. Podobne podejście prezentuje Dominik Wania. Grane przez niego intra i sola łączą bogactwo środków z klasyczną dyscypliną. Znakomicie spisują się pozostali członkowie Kwartetu – Ole Morten Vågan i Gard Nilssen, muzycy niezwykle świadomi, precyzyjnie realizujący założenia poetyki lidera. Nie wydaje się, by podczas prac nad płytą artystę dopadał „syndrom drugiej książki”. Album sprawia wrażenie skrojonego pewną ręką, cała propozycja jest dojrzała i szczegółowo przemyślana. Podejrzewam, że materiał ten będzie ewoluował. Na koncertach, kiedy to muzycy będą dysponować większą swobodą i ilością czasu, proporcje między pewnymi partiami utworów z pewnością ulegną zmianie. Warto było czekać na tę płytę.”
Bogdan Chmura / Jazz Forum

Premiera