Program

Sobota
[7.01.2017]

VIJAY IYER & WADADA LEO SMITH • A COSMIC RHYTHM WITH EACH STROKE


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak | Gdańsk | Grunwaldzka 195/197
  • 07.01.2017 | G. 20:00
  • All That Jazz

  • Skład
    Vijay Iyer - piano
    Wadada Leo Smith - trumpet

W jednym z podsumowań Festiwalu Jazz Jantar 2016 Piotr Rudnicki w portalu jazzarium.pl pisał: nieukrywaną ambicją Festiwalu Jazz Jantar od lat jest odkrywanie nowych zjawisk na muzycznej scenie. Dzięki podobnej postawie w Gdańsku można było usłyszeć wielu artystów, którzy później wspinali się na firmament. Koronnym przykładem jest Vijay Iyer, gwiazda w światowej w tej chwili skali, który do Żaka powraca regularnie (a którego będzie można zobaczyć już w styczniu na koncercie z Wadada Leo Smithem). Owo podejście procentuje właściwie podczas każdej edycji Festiwalu, którą opuszcza się bogatszym o nowe inspiracje, wrażenia czy wiedzę. I chyba głównie wiedzę o nowych muzycznych formułach wynieśliśmy z sobotnich występów w Żaku.

Iyer i Smith mogą reprezentować dwa całkowicie odmienne pokolenia artystów, niemniej obydwaj są u szczytu swoich twórczych możliwości. Dla fanów każdego z nich „A Cosmic Rhythm With Each Stroke” będzie albumem obowiązkowym - uznał Karl Ackermann, dziennikarz portalu „All About Jazz”.

Wadada Leo Smith to weteran jazzowej improwizacji, który kilka lat temu zachwycił świat wyjątkowym, czteropłytowym wydawnictwem Ten Freedom Summers. Materiał powstawał przez ponad trzy dekady, a sam muzyk uważa go za życiowe osiągnięcie. Wadada jest skarbem narodowym - przekonywał John Zorn po przesłuchaniu albumu. Zachwyceni byli także dziennikarze, portal „Metacritic” - który zajmuje się wyciąganiem średniej oceny ze wszystkich opublikowanych recenzji - przyznał Ten Freedom Summers rzadką ocenę 99 na 100 punktów. Ponadto Smith otrzymał także nominację do prestiżowej nagrody Pulitzera. Czym mógłby zająć się siedemdziesięcioletni trębacz po osiągnięciu tak olbrzymiego sukcesu? Wydawać by się mogło, że kolejne nagrania z miejsca są skazane na porażkę w porównaniu z dziełem tak wybitnym, ale wówczas muzyk z Mississippi przypomniał sobie o swoim błyskotliwym uczniu...

Vijay Iyer jest doskonale znany stałym bywalcom Klubu Żak. Śmiało można uznać, że on sam także stał się jednym z nich. Łącznie zagrał tutaj aż cztery koncerty, a ostatni - promujący album Break Stuff - udowodnił, że we współczesnym jazzie niewielu jest równie utalentowanych, otwartych na świeże pomysły instrumentalistów (najlepszy przykład to utwór Hood, który jest zainspirowany twórczością pioniera techno, Roberta Hooda). Współpraca ze Smithem to kolejne zaskoczenie. Iyer pokazał wielką klasę i zamiast popisu technicznych umiejętności, przedstawił twórczość subtelną, minimalistyczną, lecz niezmiennie przepełnioną intensywnymi emocjami.

Muzycy od czasu do czasu popychają siebie nawzajem w mniej znane rewiry. Pierwsze trzy minuty „A Cold Fire” ukazują Iyera grającego bardziej „na zewnątrz” niż na poprzednich albumach wydanych dla ECM, z kolei na „Labyrinths” jego jednoczesne zainteresowanie klasycznymi indyjskimi kompozycjami oraz amerykańskim minimalizmem wprowadzają Smitha w trans odgrywania partii w stałym tempie, co jest raczej niespotykane w jego katalogu. Kiedy natomiast Iyer przesiada się do Fendera Rhodesa przy „Notes On Water”, muzycy przywołują nastrój podobny do tego, co nagrywał Miles Davis w okresie „Bitches Brew”, a zarazem wciąż brzmią jak oni sami - zachwycał się Seth Colter Walls piszący dla serwisu „Pitchfork”, który nie jest typowo jazzowym medium. W centrum jego zainteresowań znajduje się przede wszystkim gitarowa i elektroniczna alternatywa.

Recenzja w niejazzowych mediach nie jest przypadkiem odosobnionym. Smith i Iyer zarejestrowali dźwięki, które fascynują słuchaczy otwartych na nietypowe rozwiązania muzyczne, niezależnie od preferowanego na co dzień gatunku. Kolejnym tego przykładem jest tekst Josepha Burnetta z portalu „The Quietus”: „A Cosmic Rhythm With Each Stroke” być może faktycznie zostało wymyślone jako podsumowanie odczuć obydwu muzyków w stosunku do twórczości Nasreen Mohamedi, ale jej działalność może być także manifestacją tego, co słyszymy na albumie. Zarówno Iyer, jak i Smith od pierwszej do ostatniej minuty grają znakomicie, a czysta produkcja Manfreda Eichera doskonale to uchwyciła […]. To muzyka płynąca z serca, lecz wykonywana przez mózg, co jest prawdopodobnie najlepszym sposobem na określenie estetyki wytwórni ECM. Niewielu artystów podsumowało nieskazitelne bogactwo możliwości tkwiących w jazzie lepiej niż Wadada Leo Smith. W ECM odnalazł głęboko sympatyzującą wytwórnię, w Vijayu Iyerze ma cudownie sympatyzującego autora tła, a w sztuce Nasreen Mohamedi natknął się na odpowiedni zakres inspiracji.

Wykonanie A Cosmic Rhythm With Each Stroke będzie pierwszym jazzowym koncertem, jaki trójmiejska publiczność będzie mogła usłyszeć w Klubie Żak w 2017 roku.

Piątek
[3.02.2017]

AGA DERLAK TRIO • HEALING


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak | Gdańsk | Grunwaldzka 195/197
  • 03.02.2017 | G. 20:00
  • Babskie Granie

  • Skład
    Aga Derlak - fortepian
    Tymon Trąbczyński - kontrabas
    Szymon Madej - perkusja

Aga Derlak Trio powstało w grudniu 2012 roku z inicjatywy frontmanki, a jej członkowie są studentami Akademii Muzycznej imienia Karola Szymanowskiego w Katowicach i absolwentami Wydziału Jazzu Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina w Warszawie (tak zwana: „Bednarska”).

Zespół wykonuje przede wszystkim autorskie utwory. Jak sami przyznają, to odważne i szalone granie, choć́ nie brak im liryzmu. Muzycy są laureatami Jazz Juniors (2013) oraz Ogólnopolskiego Przeglądu Młodych Zespołów Jazzowych i Bluesowych w Gdyni. Agę Derlak wyróżniono nagrodą indywidualną na Krokus Jazz Festival. Zespół ma na koncie również̇ udział w festiwalu jazzowym Jazz nad Wisłą, Hevhetia Festival w Koszycach oraz na Bielskiej Zadymce Jazzowej. Za swoją debiutancką płytę̨ - First Thought (2015), sygnowaną przez słowacką wytwórnię Hevhetia trio otrzymało Nagrodę Polskiej Akademii Fonograficznej Fryderyk 2016.

Płyta Healing ukaże się w kwietniu 2017 roku.
PREMIERA
Sobota
[4.02.2017]

ALEKSANDRA TOMASZEWSKA SEPTET • TRIBUTE TO KENNY WHEELER


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak | Gdańsk | Grunwaldzka 195/197
  • 04.02.2017 | G. 20:00
  • Babskie Granie

  • Skład
    Tomasz Dąbrowski - trąbka
    Henryk Miśkiewicz - saksofon altowy
    Aleksandra Tomaszewska - fortepian, premierowe kompozycje
    Maciej Grzywacz - gitara
    Anna Serafińska - śpiew
    Robert Kubiszyn - bass, gitara basowa
    Bodek Janke - perkusja,  instrumenty perkusyjne 

Tribute to Kenny Wheeler jest premierowym projektem Aleksandry Tomaszewskiej zainspirowany muzyką Kennego Wheelera. Pianistka napisała nowe kompozycje, które stylistycznie zbliżone są do muzyki Kennego Wheelera. Podobieństwo to dotyczy szczególnie doboru składu zespołu, bogatej harmonii oraz melodii. Do niektórych kompozycji zostały napisane teksty autorstwa Alicji Kubicy. Jak mówi kompozytorka, bardzo inspirujący dla niej okazał się widok z dachu jej kamienicy (kilka tytułów nowych kompozycji bezpośrednio nawiązuje do wrażeń wizualnych z 12-tego piętra).

Aleksandra Tomaszewska jest kompozytorką, dyrygentką, pianistką oraz wykładowcą w Akademii Muzycznej imienia Stanisława Moniuszki w Gdańsku na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej. Absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach. Dwukrotna laureatka I Nagrody Konkursu Kompozytorskiego Komeda Jazz Festiwal (w 2009 i w 2011). Zespół Aleksandry Tomaszewskiej występował na festiwalach jazzowych: Jazz Jantar Festiwal, Letni Festiwal Jazzowy Piwnicy pod Baranami w Krakowie, Międzynarodowy Festiwal Jazsowy w Teatrze Leśnym,  Sopot Jazz Festival i Jazz Berlin Fest, na którym niemieccy krytycy okrzyknęli Tomaszewską polską Marią Schneider.

Warto również wspomnieć, że Ola ma już na swoim koncie nagrania z NDR Big Bandem, czym obok niej z polskich muzyków może poszczycić się tylko Jan Ptaszyn Wróblewski i Władysław Sendecki. 

PREMIERA
Niedziela
[5.02.2017]

ALICJA SEROWIK MEET AGAIN • TRIBUTE TO ELLA FITZGERALD


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak | Gdańsk | Grunwaldzka 195/197
  • 05.02.2017 | G. 20:00
  • Babskie Granie

  • Skład
    Alicja Serowik - wokal
    Mikołaj Basiukiewicz - fortepian
    Emil Miszk - trąbka
    Piotr Chęcki - saksofony
    Krzysztof Słomkowski - kontrabas
    Sławek Koryzno - perkusja

Alicja Serowik Meet Again to drugi projekt wokalistki jazzowej Alicji Serowik. Artystka postanowiła udać się w sentymentalną podróż do swoich największych inspiracji jazzowych i stworzyć projekt poświęcony pamięci Pierwszej Damie Jazzu - Elli Fitzgerald w jej setną rocznicę urodzin.

Alicja Serowik, poza tradycyjnym wykorzystaniem swojego wokalu, duży nacisk kładzie na instrumentalne traktowanie głosu, dając przewagę pomysłów muzycznych nad znaczeniem słów.

Alicja Serowik jest absolwentką gdańskiej Akademii Muzycznej. Jest wierna standardom jazzowym - wykonuje je najchętniej i najczęściej. Jest laureatką licznych konkursów i przeglądów wokalnych, między innymi: III Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenek Jacka Cygana (Grand Prix i Nagroda Publiczności) i XI Ogólnopolskiego Festiwalu Sing, Jazz, Blues w Białymstoku (I nagroda). Jako aktorka i tancerka zadebiutowała w musicalach Szansa i Dym wystawianych w Teatrze Dramatycznym imienia Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Współpracuje także z Teatrem Wybrzeże, występując w spektaklu (g)Dzie-Ci Faceci. W swoim debiutanckim krążku Do Śë sięgnęła do kultury Podlasia, skąd pochodzi.

Za namową między innymi: Krystyny Stańko i Grzegorza Piotrowskiego, Alicja postanowiła wrócić do swoich korzeni i stworzyć projekt pieśni kurpiowskich w aranżacjach szeroko pojętej muzyki improwizowanej. Kanwą inspiracji stała się pieśń kurpiowska Szymanowskiego Uwoz, Mamo

PREMIERA
Piątek
[24.02.2017]

JUSTIN KAUFLIN TRIO


  • Sala Suwnicowa Klubu Żak | Gdańsk | Grunwaldzka 195/197
  • 24.02.2017 | G. 20:00
  • All That Jazz

  • Skład
    Justin Kauflin - piano
    Thomas Fonnesbaek - doublebass
    Billy Williams - drums

Justin Kauflin już w wieku sześciu lat miał doskonale opanowane podstawy gry na fortepianie, ale jego karierę niespodziewanie skomplikowała retinopatia - choroba, w wyniku której początkujący muzyk całkowicie utracił wzrok w wieku jedenastu lat. Tak poważna przeszkoda nigdy nie okazałą się jednak na tyle silna, aby zniechęcić Kauflina do tworzenia. Wkrótce zrezygnował z klasyki na rzecz jazzu i już jako piętnastolatek dawał pierwsze koncerty u boku takich profesjonalistów, jak Jae Sinnett.

Debiutancki album skomponował, nagrał i wyprodukował mając zaledwie dwadzieścia trzy lata, a Dan Bilawsky z portalu All About Jazz napisał o nim: te dziewięć ścieżek to wystarczający dowód na to, że Kauflin opanował wszelkie podstawy i jest gotów na wszystko, co może przynieść przyszłość. Podobnie jak „Art Tatum”, George Shearing, Ray Charles i Marcus Roberts przed nim, Kauflin jest żywym, grającym dowodem na to, że talent i pasja mogą zatriumfować nad przeciwnościami. „Introducing” Justin Kauflin to album zapowiadający wielki talent (…).

W 2011 pianista przeniósł się na kilka lat z Nowego Jorku do położonej na południu Virginia Beach, gdzie rozpoczął działalność pod szyldem własnego tria. Niemal każdego wieczoru można było natrafić na niego w Havana Nights Jazz Club, gdzie występował zarówno z zespołem, jak i solo. W tym samym czasie ukończono prace nad filmem dokumentalnym Keep On Keepin' On ukazującym relację pomiędzy Kauflinem a jego mentorem, Clarkiem Terrym - legendą swingu i bebopu. Obraz otrzymał niezliczone nagrody na filmowych festiwalach. Wyróżnili go jurorzy między innymi Amsterdam International Documentary Film Festival, Cinema Eye Honors Awards, Melbourne International Film Festival, Palm Springs International Film Festival czy Seattle International Film Festival.

Wiele osób zwróciło uwagę na talent Justina Kauflina właśnie po obejrzeniu filmu, a wśród nich znalazł się Quincy Jones, który nie tylko zabrał ze sobą młodego pianistę na trasę koncertową, nie tylko pomógł przy produkcji jego drugiego albumu, ale także roztoczył nad nim managerską opiekę. Dedication ukazało się w 2015 roku, a Nate Chinen z „New York Times” napisał o nim: Jako pianista, Kauflin hołduje przede wszystkim klarowności dotyku oraz pomysłów, rzadko trafia w rewiry, nad którymi nie mógłby zapanować. Jego komponowanie jest zrównoważone, dostraja post-bopowe zawiłości do elementów znanych z gospelowych kościołów. For Clark to duszpasterska ballada, która miała swoją chwilę w filmie, ale tutaj pojawia się bez szczególnej zapowiedzi, jako jeden z siedmiu hołdów dla swoich mistrzów (…).

Jack Goodstein z serwisu Blogcritics zauważa natomiast, że czułe granie Kauflina nadaje jego muzyce transcendentalnego spokoju (…). Jego gra bardzo przypomina Terry'ego, aczkolwiek nie tyle w kwestii umiejętności technicznych, co w sferze melodyjnego piękna. Nie jest to jednak kwestia braku techniki - kiedy chce, potrafi nią zabłysnąć, co widzieliśmy w dokumencie. Jest to kwestia umiejętności korzystania z techniki na rzecz pomysłu na muzykę.

Koncert Justina Kauflina w Klubie Żak będzie jego pierwszym występem w Polsce.
Pierwszy
raz w Polsce